Man City Women przypieczętowuje triumfalny sezon w WSL, demonstrując siłę i determinację, ale niepokojąca kontuzja kluczowej zawodniczki rodzi obawy przed nadchodzącym finałem Pucharu Anglii.
Mecz z West Hamem, choć nie od początku łatwy, zakończył się zasłużonym zwycięstwem dla Manchesteru City. Już w 13. minucie Jade Rose otworzyła wynik, jednak drużyna "Młotów" nie zamierzała łatwo oddawać pola, stawiając zacięty opór zespołowi z czołówki. Kinga Szemik w bramce West Hamu kilkukrotnie ratowała swój zespół, skutecznie interweniując po strzałach Lauren Hemp, która niestety opuściła boisko z kontuzją w pierwszej połowie, oraz Mary Fowler. West Ham również potrafił stworzyć zagrożenie pod bramką rywalek, notując kilka obiecujących akcji.
Przed przerwą, Khadija Shaw podwyższyła prowadzenie swojej drużyny, zdobywając swój 20. gol w sezonie ligowym po znakomitym dośrodkowaniu Aoby Fujino. Nie poprzestała na tym, i niedługo później podwyższyła wynik na 3:0, wykorzystując zamieszanie w polu karnym przeciwniczek. West Ham zdołał chwilowo zmniejszyć straty dzięki trafieniu Serainy Piubel, a Eartha Cumings, debiutująca w lidze w barwach City, musiała wykazać się refleksem po groźnym rzucie rożnym. Jednak wynik nie był już zagrożony od momentu, gdy Shaw zdobyła trzecią bramkę dla swojej drużyny. Na koniec spotkania, Laura Coombs, która po zakończeniu sezonu zakończy karierę, popisała się fantastycznym strzałem, ustalając wynik na 4:1.
Sezon pełen sukcesów i emocji
To zwycięstwo stanowi idealne zwieńczenie pamiętnego sezonu dla Manchesteru City, który teraz celuje w podwójne trofeum, mierząc się z Brighton w finale Pucharu Anglii. W ostatnim meczu ligowym wyróżniła się debiutująca bramkarka Eartha Cumings, która pokazała się z dobrej strony, pewnie łapiąc dośrodkowania. W obronie solidnie prezentowała się Alex Greenwood, wygrywając wiele pojedynków.
Kluczowe zawodniczki i przyszłość
W ofensywie błysnęła Khadija Shaw, która po raz kolejny przekroczyła barierę 20 bramek, choć mogła zdobyć ich więcej, gdyby nie kilka spalonych. Niepokojącym sygnałem jest kontuzja Lauren Hemp, która opuściła boisko przed końcem pierwszej połowy. Jej forma jest kluczowa dla zespołu, zwłaszcza w kontekście walki o Puchar Anglii. Z kolei Laura Coombs zakończyła swoją przygodę z ligą w wielkim stylu, zdobywając efektownego gola. Trenerzy mieli okazję do eksperymentowania ze składem i wprowadzania zmian, przygotowując zespół do nadchodzącego finału, co było mądrym posunięciem.
Warto pamiętać, że Jade Rose otworzyła wynik meczu, a Aoba Fujino zanotowała asystę przy jednym z goli Shaw. Zespół z Manchesteru pokazał w tym meczu swoje walory, zarówno w ofensywie, jak i w defensywie.


