Wszystkie aktualności

Londyńskie korki frustrują gwiazdę Arsenalu

3 marca 2026 10:30 5 dni temu
Londyńskie korki frustrują gwiazdę Arsenalu
Źródło: goal.com

Młody obrońca Arsenalu zdradza, co najbardziej przeszkadza mu w życiu w Londynie. Okazuje się, że to nie piłkarskie wyzwania, a codzienne dojazdy.

Gwiazda Arsenalu, Riccardo Calafiori, ujawnia swoje największe zmartwienie związane z życiem w Londynie. Okazuje się, że problemy na boisku bledną w porównaniu do codziennych zmagań z angielską stolicą.

Kierowcy zza Wielkiej Brytanii – zagadka dla Włocha

Calafiori, 23-letni reprezentant Włoch, który w 2024 roku dołączył do Kanonierów z Bolonii, przyznał, że londyńskie korki są dla niego tak nieznośne, że postanowił w ogóle zrezygnować z posiadania samochodu. Londyn konsekwentnie znajduje się w czołówce najbardziej zakorkowanych megamiast świata, gdzie średnie prędkości często spadają do ślimaczego tempa, a ten brak dynamiki najwyraźniej wystawił cierpliwość defensora na próbę. Poza samą liczbą samochodów na drogach, Calafiori wyraził szczególne zdziwienie mentalnością brytyjskich kierowców. Przyzwyczajony do bardziej płynnych i być może bardziej asertywnych stylów jazdy panujących w jego ojczyźnie, uważa skrupulatne przestrzeganie przepisów w Wielkiej Brytanii za przeszkodę, a nie pomoc. „Nie jeżdżę, ale poruszam się z kierowcą. Wolę tu nie prowadzić. Nie mam samochodu, ale potrafię jeździć” – powiedział w podcaście Supernova. „Nie podoba mi się, jak oni tu jeżdżą. Zbyt bardzo przestrzegają zasad i są trochę powolni. Czasami widzisz te wielkie korki bez powodu”.

Geografia składu czołowej drużyny często sprawia, że zawodnicy gromadzą się w cichych, zielonych przedmieściach w pobliżu ośrodka treningowego, aby uprościć swoje codzienne dojazdy. Jednak jako młody człowiek mieszkający samotnie, Calafiori wybrał tętniącą życiem energię centrum Londynu, co stawia go z dala od większości jego kolegów z drużyny. Ta decyzja wymaga 50-minutowej podróży do ośrodka treningowego klubu na sprawdzenie o 9:15, dojazdu, który woli spędzać na miejscu pasażera, a nie za kierownicą. Mieszkanie w sercu miasta zapewnia inny styl życia w porównaniu do rodzinnych rutyn jego kolegów. „Mieszkam dość daleko od moich kolegów z drużyny; nikt nie mieszka tam, gdzie ja. Większość z nich ma rodziny i dzieci i mieszka w domach w pobliżu ośrodka treningowego” – zauważył.

Na boisku frustracje związane z autostradą M25 nie zahamowały dynamiki Arsenalu w pogoni za historyczną kampanią. Kanonierzy znajdują się pięć punktów przed Manchesterem City na czele tabeli Premier League, chociaż rozegrali dodatkowy mecz. Przybycie Calafiori zbiegło się z okresem stabilnej ewolucji pod wodzą Mikela Artety, a obrońca ma nadzieję, że obecny skład posiada psychologiczną i techniczną głębię wymaganą do ostatecznego przekroczenia linii mety po kilku bliskich niepowodzeniach w ostatnich sezonach. Włoch nie ma złudzeń co do skali zadania, ale pozostaje optymistą co do trajektorii klubu. „Od kiedy jest trener, zawsze byliśmy blisko, często kończąc na drugim miejscu o włos, ale myślę, że co roku następowała poprawa” – powiedział Calafiori. „Mam nadzieję, że to będzie decydujący rok”. Przejście od taktycznego rygoru Serie A do nieustającego tempa Premier League było dla obrońcy nauką. Zauważył znaczące zmiany kulturowe, od długości sesji treningowych po atmosferę na trybunach. Jedna szczególna obserwacja, która go zaskoczyła, to widok pustych stadionów podczas rozgrzewki przedmeczowej, co stanowi ostry kontrast w porównaniu do wcześnie zapełniających się trybun często widzianych na kontynencie. Ponadto uważa angielską piłkę nożną za bardziej nastawioną na atak, wymagającą innego podejścia mentalnego w porównaniu do defensywnych szachowych pojedynków Włoch. „Oczywiście, kultura jest zupełnie inna. Na przykład, jeśli myślę o Włoszech, sesje treningowe trwają dwie godziny, taktyka jest zupełnie inna. Piłka nożna jest bardziej taktyczna we Włoszech, a tutaj myślą bardziej o atakowaniu” – powiedział. Nadchodzące tygodnie stanowią prawdziwy "test kwasowy" dla Calafiori i jego kolegów z drużyny, ponieważ pozostają aktywni na czterech frontach. Z ćwierćfinałem Ligi Mistrzów przeciwko Bayerowi Leverkusen i finałem Pucharu Ligi przeciwko Manchesterowi City na horyzoncie, forma i odporność na kontuzje składu znajdą się pod lupą. Jeśli Arsenal zdoła utrzymać swoją konsekwencję w tej wyczerpującej serii spotkań, Calafiori może odkryć, że parada z trofeum sprawi, że londyńskie korki będą trochę łatwiejsze do zniesienia.

Źródło: goal.com

Zobacz również