Choć kibice Barcelony z pewnością odczuwają rozczarowanie z powodu informacji o tym, że Lamine Yamal nie zagra w końcówce sezonu La Liga, uwaga szybko przeniosła się na jego potencjalną dostępność dla La Roja. Młody zawodnik powinien być gotowy na Mistrzostwa Świata, jednak Hiszpanie ostrożnie podchodzą do zbyt szybkiego wprowadzania swojego najcenniejszego skarbu z powrotem do wyjściowego składu.
Młody talent w ogniu – strategia na sukces
Luis de la Fuente, selekcjoner reprezentacji Hiszpanii, podczas niedawnego spotkania przyznał, że 18-latek może okazać się skuteczniejszy w krótkich, intensywnych wejściach na boisko, niż w grze przez pełne 90 minut, szczególnie w początkowych fazach turnieju. Jak sugeruje hiszpańska prasa, Yamal może być stopniowo wprowadzany do gry podczas fazy grupowej, z potencjalnym powrotem do wyjściowej jedenastki zaplanowanym dopiero na fazę pucharową. Trener otwarcie mówił o tym, jak postrzega wkład zawodników, którzy nie są w stu procentach fizycznie gotowi. Jego zdaniem, nawet krótki występ zawodnika o jakości Yamala może przechylić szalę zwycięstwa na stronę Hiszpanii, podobnie jak miało to miejsce w przypadku Dani Olmo podczas poprzednich zgrupowań reprezentacji.
„W trakcie rozmowy rozważamy wszystkie scenariusze. Czy wygrywamy, czy przegrywamy, czy przeciwnik zostaje w dziesiątkę… Są zawodnicy, którzy mogą dać ci 20 minut i to również ma ogromną wartość. Olmo przyjechał kontuzjowany, byliśmy bliscy wykluczenia go, ale potem okazał się decydujący na Mistrzostwach Europy,” wyjaśnił De la Fuente. Dla selekcjonera kluczowa jest długoterminowa perspektywa. Mistrzostwa Świata to wyczerpujący turniej, dlatego sztab szkoleniowy jest gotów poczekać, aż Yamal osiągnie optymalną formę, zanim powierzy mu znaczną liczbę minut. Priorytetem jest posiadanie w pełni zdrowego składu w momentach, gdy stawka jest najwyższa, czyli w późniejszych etapach miesięcznego wydarzenia.
„Są zawodnicy, którzy mogą nie być w stanie dać ci 50 czy 60 minut, ale mogą dać ci 20 bardzo dobrych. I to może być różnica. Są zawodnicy, którzy mogą dotrzeć na czas i być decydujący w fazie pucharowej. Naszym priorytetem jest dotarcie z najlepszym możliwym zespołem w decydującym momencie,” dodał trener. Lekarz reprezentacji Hiszpanii, Óscar Celada, podkreślił potrzebę ostrożności, zaznaczając, że powrót do zdrowia to dopiero pierwszy krok dla Yamala. Wysoka intensywność harmonogramu Mistrzostw Świata, z meczami co trzy lub cztery dni, pozostawia niewiele miejsca na błędy w zarządzaniu procesem regeneracji fizycznej zawodnika.
„Jedna rzecz to wrócić do zdrowia, a druga to odzyskać maksymalną wydajność. Największym ryzykiem, gdy zawodnik wraca, jest ponowna kontuzja,” zauważył Celada. „Tempo jest tak wysokie, z meczami co trzy lub cztery dni, że niemożliwe jest, aby nie było przerw. Utrzymujemy stałą komunikację z klubami. To nie jest tylko jednorazowy raport, ale obserwowanie, jak zawodnik ewoluuje z dnia na dzień. Na podstawie tych informacji podejmuje się decyzje.”


