Borussia Dortmund musi sobie radzić bez swojego młodego gwiazdora, Konstantinosa Karetsasa. Kontuzja, której nabawił się podczas ostatniego meczu, wyklucza go z gry na najbliższe spotkania, jednak zespół może odetchnąć z ulgą, bo początkowe obawy były większe.
Niespodziewany uraz Karetsasa
Konstantinos Karetsas, młody zawodnik, który niedawno dołączył do Borussii Dortmund po transferze z KRC Genk za 30 milionów, musiał opuścić boisko podczas spotkania z Unionem Berlin. Uraz nastąpił w 62. minucie, gdy Karetsas próbował odwrócić się z piłką na skraju własnego pola karnego. Jego noga wykręciła się w nienaturalny sposób, co natychmiast wywołało ogromny ból u zawodnika. Reakcje kolegów z drużyny, jak również natychmiastowy sygnał kapitana Nico Schlotterbecka do ławki rezerwowych, wskazywały na to, że sytuacja jest poważna. Sztab medyczny musiał pomóc młodemu graczowi zejść z boiska, a jego miejsce zajął Mathis Albert.
Prognozy i dalsze kroki
Lars Ricken, dyrektor zarządzający klubu, podzielił się informacjami na temat stanu zdrowia Karetsasa. „Kos ma naderwane więzadło w stopie. Nie poleci do Baku i nie będzie mógł zagrać przeciwko Frankfurtowi w sobotę. To oczywiście frustrujące, ale początkowo spodziewaliśmy się gorszego scenariusza, widząc reakcje jego kolegów z drużyny” – powiedział Ricken. Choć kontuzja wyklucza go z najbliższych meczów, ulgą jest fakt, że nie jest ona tak groźna, jak mogło się wydawać w pierwszej chwili. Po spotkaniu z Frankfurtem w przyszłym tygodniu sytuacja Karetsasa zostanie ponownie oceniona. Przed nim i drużyną kolejne wyzwania – mecz Pucharu Niemiec z Werderem Brema na Signal Iduna Park oraz starcie ligowe z Bayernem Monachium. Rani Khedira z Unionu Berlin również życzył młodemu zawodnikowi szybkiego powrotu do zdrowia, mówiąc dla Sky: „Mam nadzieję, że nie będzie go długo brakowało”.
18-letni Karetsas, mimo mocnego wejścia po transferze, wciąż szuka swojej optymalnej formy po tym, jak jego gra nieco osłabła po wrześniowym meczu Ligi Mistrzów z FC Villarreal.


