Wszystkie aktualności

Kluby ukarane za awanturę na boisku

5 lutego 2026 10:30 3 dni temu
Kluby ukarane za awanturę na boisku
Źródło: goal.com

FA ukarało Chelsea i West Ham za incydent w końcówce meczu. Sprawę rozstrzygnie teraz komisja dyscyplinarna.

Zakończenie ligowego starcia pomiędzy Chelsea a West Ham United zostało przyćmione przez masową bójkę, która wybuchła tuż przed ostatnim gwizdkiem. Teraz obie drużyny otrzymały oficjalne oskarżenia od Angielskiej Federacji Piłki Nożnej (FA).

FA zareagowała błyskawicznie na zamieszanie, które zakłóciło ostatnie minuty weekendowego meczu. W oświadczeniu wydanym w środę wieczorem, organ zarządzający potwierdził, że oba londyńskie kluby są w tarapatach z powodu naruszenia Zasad E20.1 FA. Zarzuty dotyczą niezapewnienia przez obie drużyny należytego zachowania swoich zawodników w 95. minucie spotkania.

Podczas gdy Chelsea została oskarżona o niezdolność do zapobieżenia „niewłaściwemu i/lub prowokacyjnemu” zachowaniu, zarzut postawiony West Hamowi jest zauważalnie poważniejszy. Młoty są oskarżone o niezapewnienie, by ich zawodnicy nie zachowywali się w sposób „niewłaściwy i/lub prowokacyjny i/lub gwałtowny”, co podkreśla fizyczną agresję ze strony ich ekipy.

Oba kluby mają czas do piątku na przedstawienie swoich odpowiedzi. Biorąc pod uwagę rozgłos incydentu i jasne dowody wideo, oczekuje się, że obie strony poniosą znaczące kary finansowe.

Iskrą, która wywołała bójkę, była sytuacja w doliczonym czasie gry, gdy Chelsea próbowała utrzymać skromne prowadzenie 3-2. Napięcie, które narastało przez całą, pełną emocji drugą połowę, wreszcie wybuchło, gdy skrzydłowy West Hamu, Adama Traore, wszedł w fizyczną konfrontację z obrońcą Chelsea, Marciem Cucurellą. Pchnięcie przez Traore Hiszpana wywołało natychmiastową reakcję napastnika Chelsea, Joao Pedro, co zapoczątkowało przepychanki z udziałem zawodników i rezerwowych z obu ławek.

W powstałym zamieszaniu środkowy obrońca West Hamu, Todibo, stracił panowanie nad sobą. Sędzia Anthony Taylor początkowo próbował rozdzielić grupy zawodników, ale został poinformowany przez VAR o konieczności sprawdzenia konkretnego zdarzenia na monitorze przy boisku. Powtórki wyraźnie pokazały, jak Todibo chwyta Pedro za szyję w duszący sposób.

Taylor wrócił na boisko i ogłosił swoją decyzję stadionowi, stwierdzając: „Po weryfikacji, zawodnik West Hamu numer 25 chwycił zawodnika Chelsea numer 20 za gardło w gwałtowny sposób. W związku z tym moja ostateczna decyzja to czerwona kartka, za gwałtowne zachowanie.” To wyrzucenie z boiska zakończyło nieszczęsne popołudnie dla Młotów, które dzielnie walczyły, by ostatecznie odjechać bez punktów i z zawieszeniem dla kluczowego obrońcy.

Trener West Hamu, Nuno Espirito Santo, prezentował sfrustrowaną postawę na konferencji prasowej po meczu, lamentując nie tylko nad wynikiem, ale także nad wymiarem sprawiedliwości podczas bójki. Chociaż nie bronił konkretnego działania Todibo, portugalski szkoleniowiec wyraził zdziwienie, że tylko jeden zawodnik został ukarany w zamieszaniu, w którym brało udział ponad kilkanaście osób przepychających się.

„To dziwne, przy całym tym zamieszaniu, dać tylko jedną żółtą i jedną czerwoną kartkę," zauważył Nuno, sugerując, że zawodnicy Chelsea wyszli z tego zbyt lekko za swój udział w eskalacji sytuacji. „Muszę to zobaczyć jeszcze raz, ale wydaje się to niespójne.”

Nuno żałował również niezdolności swojej drużyny do opanowania gry po tym, jak udało im się wrócić do rywalizacji. „To frustrujące i smutne, że ten mecz wymknął nam się spod kontroli," dodał. „Drugą połowę zaczęliśmy z kontrolą. Po reakcji Chelsea, nie byliśmy w stanie tego opanować. Dośrodkowania sprawiały nam wiele problemów.” Trener West Hamu ma teraz twardy orzech do zgryzienia w obronie przed nadchodzącymi meczami, ponieważ Todibo ma odbyć trzymeczowe zawieszenie za gwałtowne zachowanie.

Po przeciwnej stronie boiska, trener Chelsea, Liam Rosenior, odetchnął z ulgą, że jego drużyna zdobyła trzy punkty, przypisując niechlujne zakończenie meczu ekstremalnemu zmęczeniu. Niebiescy wrócili do Londynu o 5 rano w czwartek po wyczerpującym europejskim meczu z Napoli, co pozostawiło im niewiele czasu na regenerację przed derbami.

Rosenior ujawnił, że jego zmiany taktyczne wynikały z konieczności, a nie ze strategii. „Zrobię wczesne zmiany. To nie jest brak szacunku dla zawodników, którzy zeszli z boiska – są oni ogromną częścią naszych planów na przyszłość – ale musiałem coś zmienić, bo nie byliśmy wystarczająco dobrzy," wyjaśnił szkoleniowiec Chelsea.

„Drużyna była zmęczona, pokonywaliśmy duże odległości przeciwko Napoli, ponieważ prosiłem ich o naciskanie w inny sposób. Na wczorajszym treningu sprawiłem, że chłopcy ćwiczyli jak najlżej, żeby dostarczyć energii do ich nóg. Ja też się uczę, nie jestem idealnym menedżerem.”

Dopiero analiza wideo mogła rozwiać wątpliwości co do przebiegu wydarzeń.

Źródło: goal.com

Zobacz również