Jurgen Klopp, niegdyś symbol Liverpoolu, zaskoczył fanów zmianą swojego stanowiska w sprawie potencjalnego odebrania tytułów Manchesterowi City. Jego słowa niosą ze sobą głębsze przesłanie o duchu sportowej rywalizacji.
Jeszcze niedawno, gdy zapytano go o perspektywę zdobycia tytułów "przy zielonym stoliku", które mogłyby zostać odebrane Manchesterowi City, Jurgen Klopp odpowiedział jednemu z fanów Liverpoolu: "Jeśli zorganizujecie paradę autobusową, będę na miejscu". Ta deklaracja wywołała falę nadziei wśród kibiców "The Reds", widzących w tym symboliczne zwycięstwo nad rywalem.
Jednak obecny selekcjoner reprezentacji Niemiec, który prowadził Liverpool w latach 2015-2024, najwyraźniej zmienił zdanie. Jak czytamy w tłumaczeniu Cronache di Spogliatoio, Klopp stwierdził: "Jakiś czas temu powiedziałem, że wziąłbym udział w paradzie celebrującej odebranie tytułów Manchesterowi City… Cóż, już tak nie myślę. Nie czuję potrzeby świętowania, chcę tylko obserwować i czekać". Ta zmiana perspektywy jest znacząca.
Niemiecki menedżer, urodzony w 1967 roku, dodał: "Mój szacunek dla Guardioli i dla piłki, którą grało City, jest zbyt wielki. Byli formidable opponents (niezwykle silnymi przeciwnikami). Nie mam nic wspólnego z tą historią, więc w żaden sposób nie przygotowuję się do świętowania i nie czuję z tego powodu żadnych emocji. Jestem już doskonale usatysfakcjonowany tym, co osiągnęliśmy w Liverpoolu. Reszta mnie nie interesuje". Ta wypowiedź podkreśla jego profesjonalizm i skupienie na własnych osiągnięciach.
Klopp zdobył z Liverpoolem jeden tytuł Premier League, jeden Puchar Anglii, jeden Tarczę Wspólnoty oraz dwa Puchary Ligi w Anglii. Na arenie międzynarodowej wzniósł również Puchar Ligi Mistrzów, Superpuchar Europy i Klubowe Mistrzostwo Świata.


