Wszystkie aktualności

Klopp: Nowy rozdział w reprezentacji Niemiec

17 września 2026 12:30 42 min temu
Klopp: Nowy rozdział w reprezentacji Niemiec
Źródło: goal.com

Jürgen Klopp rozpoczyna nowy etap z kadrą Niemiec, stawiając na świeże twarze i odmienną filozofię gry.

Jürgen Klopp otwiera drzwi do reprezentacji Niemiec dla nowych talentów, sygnalizując radykalną zmianę w podejściu do budowania kadry narodowej.

Podczas konferencji prasowej, która miała miejsce około pół godziny po ogłoszeniu składu, Jürgen Klopp stanął przed pewną zagadką. Chodziło o to, ilu odnoszących sukcesy trenerów klubowych później objęło reprezentację Niemiec. Hansi Flick szybko wymienił Kloppa, ale potem nie potrafił sobie przypomnieć nikogo innego. „Kto jeszcze?” – zapytał obecnych. Odpowiedź brzmiała: Julian Nagelsmann.

„Ach tak, przepraszam” – krzyknął Klopp, zdając sobie sprawę, że ta sytuacja może wywołać nagłówki. „Napiszcie historię, jaką chcecie napisać” – powiedział Klopp, po czym szczegółowo podkreślił swój ogromny szacunek dla Nagelsmanna. Naturalnie, natychmiast przypomniały się wspomnienia legendarnej wypowiedzi Kloppa przed Mistrzostwami Świata. Kiedy sam był ekspertem telewizyjnym, a Nagelsmann wciąż był selekcjonerem reprezentacji Niemiec.

To był w zasadzie jedyny lekki rzut oka na ponurą niedawną przeszłość DFB podczas konferencji Kloppa. W każdym innym temacie bardzo wiarygodnie starał się skupić na pozytywach i budować wiarę w lepszą przyszłość, zarówno dla drużyny narodowej, jak i dla Niemiec w ogóle.

Klopp wybrał 44 zawodników w swoim pierwszym składzie, podzielonych na dwie grupy na nadchodzące cztery mecze Ligi Narodów. Naturalnie znalazło się tam wielu znanych, wieloletnich reprezentantów, ale także 16 debiutantów, niektórych ledwo rozpoznawalnych, jak Mika Baur z Celticu Glasgow, który sam by nigdy nie spodziewał się powołania. Przekaz Kloppa jest jasny: wszystko jest możliwe.

Poza tym krótkim quizem, Nagelsmann nie był tematem konferencji, a jednak w pewnym sensie pozostawał wszechobecny. Klopp momentami bezpośrednio odnosił się do wielu krytyk, które kierowano pod adresem Nagelsmanna w ostatnich miesiącach, za każdym razem stanowczo nalegając na swoje fundamentalnie odmienne podejście.

Weźmy na przykład Joshuę Kimmicha, którego Nagelsmann używał na prawej obronie. „W żadnej rozmowie, którą odbyłem z moimi kolegami trenerami, nie był on wymieniany jako prawy obrońca” – powiedział Klopp. „Widzimy go jako pomocnika.” I nadal jako kapitana, co potwierdził.

Klopp odrzucił również regularnie pojawiający się argument, że Niemcy nie mają odpowiednich alternatyw dla Kimmicha na prawej obronie. Philipp Treu z Freiburgu, powołany przez niego po raz pierwszy, powinien według Kloppa zadać sobie pytanie w tej debacie: „Hm, o czym oni mówią?” Wymienił również Josha Vagnomana z VfB Stuttgart jako obiecującą opcję.

Stuttgart to kolejny obszar, w którym odejście Kloppa od Nagelsmanna jest szczególnie uderzające. Pomijając Alexandra Nübela, który latem przeniósł się do Besiktasu Stambuł, Nagelsmann powołał trzech zawodników ze Stuttgartu na Mistrzostwa Świata: Deniza Undava, Angelo Stillera i Jamiego Lewelinga. Klopp natomiast wykluczył dokładnie to trio, a zamiast tego powołał czterech innych: Vagnomana, Chrisa Führicha, Finna Jeltcha i Maximiliana Mittelstädta. Oczywiście, Undav, Stiller i Leweling ostatnio zmagali się z urazami, ale każdy z nich grał również we wszystkich dotychczasowych meczach Bundesligi.

Brakuje również dwóch ulubieńców Nagelsmanna, wokół których prawdopodobnie krążyły najbardziej kontrowersyjne debaty w drużynie DFB w ostatnich latach: Leroya Sane i Leona Goretzki, który obecnie i tak zmaga się z kontuzją. Klopp wyraźnie nie chce, aby ich pominięcie w składzie, podobnie jak Undava i Stillera, było postrzegane jako ostateczne. Jednocześnie ujawnił, że jeszcze z nimi nie rozmawiał. W przeciwieństwie do prawie wszystkich innych interesujących niemieckich piłkarzy.

„Trochę się kręciłem przez ostatnie cztery tygodnie, spotykałem się osobiście z wieloma, wieloma zawodnikami, widziałem ich na treningu lub rozmawiałem” – relacjonował Klopp. Aby podkreślić wagę tego, dodał: „Widziałem ich, miałem ich fizycznie przed sobą. Różnica w stosunku do obrazu, jaki miałem wcześniej, jest spora. Dużo zmienia w rozwijaniu wyczucia piłkarza, kiedy widzisz go na żywo.”

Te zdania można z pewnością odczytać jako małe, zawoalowane uderzenie w Nagelsmanna. Słaba komunikacja i brak osobistych wizyt w klubach i na stadionach były w każdym razie krytyką często kierowaną pod adresem Nagelsmanna. Dzięki temu całkowicie kontrastującemu podejściu i powołaniom dla zawodników z mniejszych klubów, takich jak Augsburg czy Elversberg, Klopp wysyła komunikat, że chce zaangażować całe piłkarskie Niemcy w nowy początek drużyny narodowej.

Jednak aby utrzymać falę euforii, niewątpliwie wywołaną tym wyborem i jego konferencją prasową, obowiązuje zwykła zasada w futbolu: liczą się wyniki. Już teraz czekają trudne testy w Lidze Narodów, zaczynając od wyjazdu do Holandii, a następnie trzy kolejne mecze z Grecją (dwukrotnie) i Serbią.

Źródło: goal.com

Zobacz również