Harry Kane po raz kolejny udowodnił swoją wartość, prowadząc Bayern Monachium do imponującego zwycięstwa nad RB Lipsk. Angielski kapitan strzelił bramkę, która dodała skrzydeł jego drużynie, a Bawarczycy odrobili straty, by ostatecznie rozgromić rywali i utrzymać swoją jedenastopunktową przewagę w wyścigu o tytuł mistrzowski.
Mecz rozpoczął się od niespodziewanego prowadzenia RB Lipsk po trafieniu Romulo Cardoso. Bayern, szukając impulsu do odwrócenia losów spotkania, zdołał wyrównać dzięki bramce Serge'a Gnabry'ego. Kluczowy moment nastąpił w 67. minucie, kiedy to Harry Kane otrzymał podanie od Michaela Olise i precyzyjnym strzałem z kilku metrów pokonał bramkarza Lipska, Petera Gulacsiego. Jonathan Tah podwyższył prowadzenie głową po rzucie rożnym, a następnie Aleksandar Pavlovic dołożył czwartą bramkę. Michael Olise zwieńczył swój znakomity występ asystą i własnym golem, kompletując wynik 5:1. Ta bramka Kane'a i jego ogólna postawa były kluczowe dla klinicznej gry Bayernu, która podkreśliła dominację klubu w tym sezonie.
Kane jest w tym sezonie absolutnie fenomenalny dla Bayernu Monachium, ponownie strzelając bramkę w tym dominującym zwycięstwie nad Lipskiem, jest prawdziwą maszyną do zdobywania goli. Wspaniała forma Anglika w tym emocjonującym występie zespołu pozwoliła mu na zdobycie już 21 bramek w Bundeslidze w zaledwie 18 występach. To pokazuje jego zabójczą skuteczność i światową klasę. Jego wyjątkowa forma to nie tylko gole, ale także znaczący wkład w grę budowaną przez zespół, czego dowodem są cztery ligowe asysty w tym sezonie.
Transfer byłego napastnika Tottenhamu do Niemiec okazuje się być znakomitym sukcesem, potwierdzając jego status jako jednego z najlepszych wszechstronnych napastników w Europie. Stał się pierwszym zawodnikiem od 1966 roku, który zdobył 20 lub więcej goli w swoich pierwszych trzech sezonach w Bundeslidze, co świadczy o jego natychmiastowym i trwałym wpływie. We wszystkich rozgrywkach w tym sezonie ma imponujący dorobek 31 goli w zaledwie 27 meczach, co jest prawdopodobnie najwyższą skutecznością w jego karierze.
Trzeba współczuć kapitanowi Lipska, Davidowi Raumowi, który przed meczem mówił o szansach swojej drużyny, tylko po to, by zobaczyć, jak jego zespół zostaje rozmontowany w drugiej połowie. Przed tym spotkaniem Raum powiedział: „Zniszczyli nas na początku sezonu, ale to będzie zupełnie inny mecz, ponieważ mamy kilku nowych zawodników i gramy inaczej niż na początku sezonu.”
Jednak pięć nieodpartych bramek szybko postawiło go na swoim miejscu, podczas gdy niepowstrzymana, zdawałoby się, ofensywa Bayernu zmierzała do kolejnego tytułu mistrzowskiego w Bundeslidze.
Kapitan RB Lipsk, David Raum, przyznał po meczu, że Bayern zagrał na innym poziomie.


