Po rozczarowaniu bezbramkowym remisem z Republiką Zielonego Przylądka, Hiszpania tym razem szybko wyszła na boisko i wykorzystała swoją wczesną dominację, gdy Yamal wślizgiem na dalszym słupku wykończył dogranie Oyarzabala.
Oyarzabal pragnął zrekompensować sobie słabszy występ w poprzednim meczu, i już w pierwszej połowie zaczął zdobywać bramki, trafiając dwukrotnie z bliskiej odległości w ciągu trzech minut. Napastnik Realu Sociedad mógł nawet skompletować hat-trick chwilę później, ale jego strzał zewnętrzną częścią stopy trafił w poprzeczkę.
Yamal i Oyarzabal otrzymali drugą połowę wolnego, ponieważ punkty były już bezpieczne, ale Hiszpania nadal szukała bramek. Czwarty gol padł krótko po przerwie, gdy Hassan Al Tambakti skierował piłkę do własnej bramki po obronionym strzale głową Marca Cucurelli.
Hiszpania dokonała kolejnych zmian, które spowolniły tempo gry, choć nadal byli blisko piątej bramki, gdy Pedro Porro oddał potężny strzał, który został obroniony, a Ferran Torres zmarnował znakomitą okazję, trafiając obok bramki po podaniu od kolegi z ławki, Mikela Merino.
Napastnik Barcelony, Ferran, doczekał się również gola w doliczonym czasie gry, który został anulowany przez VAR z powodu spalonego, ale nie miało to większego znaczenia, ponieważ Hiszpania zdobyła cztery punkty w swoich dwóch pierwszych meczach grupy H.
Bramkarz miał tylko jedno proste zadanie do wykonania, poza tym był głównie obserwatorem. Kilka razy dobrze asekurował obronę.
Dobrze współpracował z Yamalem w pierwszej połowie, dostarczając kilka dobrych piłek w pole karne. Miał pecha, że jego strzał po wejściu w pole karne po przerwie został obroniony.
Wykazał się imponującą zdolnością do zatrzymywania niebezpiecznych kontrataków Arabii Saudyjskiej. Zachował spokój przy piłce, rozpoczynając akcje od tyłu.
Wychodził z obrony, by zagrać kilka kluczowych, przełamujących linie podań do graczy ofensywnych. Zanotował asystę głową przy pierwszej bramce Oyarzabala.
Stwarzał zagrożenie za każdym razem, gdy otrzymywał piłkę, i chociaż jego celność czasami zawodziła, nadal potrafił pokazać kilka momentów magii w pojedynkach z obrońcami. Wykazał się dobrą inicjatywą, otwierając wynik, zanim otrzymał wolne w drugiej połowie.
Odpowiedział krytykom w wielkim stylu, tworząc pierwszą bramkę, a następnie pokazując swój instynkt strzelecki dwoma trafieniami z bliska. Prawie skompletował hat-trick przed zejściem z boiska w przerwie.
Dostarczał dobre piłki z lewej strony, pokazując swoje umiejętności w sytuacjach jeden na jeden. Solidna godzina gry przed zmianą na Williamsa.
Miał kilka jasnych momentów w swoim 30-minutowym występie.
Utrzymywał ruch w środku pola przez ostatnie 20 minut.
Obecność Yamala od początku była oczywiście bardzo pomocna, ale inne zmiany dokonane przez trenera w porównaniu do meczu z Republiką Zielonego Przylądka również zadziałały, a Olmo był znacznie bardziej naturalnym zawodnikiem na pozycji numer 10. Udało się również dać gwiazdom odpocząć w drugiej połowie. Udane urodziny dla szkoleniowca La Roja.