Harry Kane, po latach oczekiwania na sukces w Londynie, odważył się na krok poza strefę komfortu, by w końcu sięgnąć po ważne trofea. I udało się – w sezonie 2024-25 zdobył upragnione mistrzostwo Bundesligi. Teraz, w wieku 32 lat, pojawiają się spekulacje o kolejnym wyzwaniu, być może w Anglii, gdzie czeka rekord Alana Shearera, lub w Hiszpanii, gdzie zainteresowanie wykazują giganci z Camp Nou i Santiago Bernabeu.
Czy Kane to "Martwe Pieniądze" dla Gigantów La Liga?
Michael Owen, były napastnik Realu Madryt i reprezentacji Anglii, w rozmowie z GOAL wyraził swoje wąste opinie na temat potencjalnego transferu Harry'ego Kane'a. Jego zdaniem, kluby takie jak Barcelona czy Real Madryt powinny dwa razy się zastanowić, zanim zainwestują w angielskiego snajpera. „Masz tylko jedną szansę. Wszystko musi być idealnie dopasowane – wiek, kto cię potrzebuje, kto cię chce, idealny moment. To tak wiele rzeczy naraz”" – tłumaczy Owen, podkreślając złożoność decyzji transferowych na tym etapie kariery Kane'a.
Owen przypomniał sobie, że jeszcze osiem lat temu sam Kane prawdopodobnie nie widział siebie w barwach Bayernu Monachium. „Może Manchester United, może Manchester City, może nawet Real Madryt czy Barcelona, ale nie sądzę, żeby Bayern znalazł się w jego pierwszej szóstce”" – mówi. Analizując ówczesną sytuację, Owen wskazuje na problemy Manchesteru United, brak funduszy, obecność Erlinga Haalanda w Manchesterze City, zbliżający się transfer Kyliana Mbappe do Realu Madryt czy Roberta Lewandowskiego w Barcelonie. „To musiała być idealna burza”" – podsumowuje.
Obecnie, zdaniem Owena, sytuacja wygląda inaczej. „Problem z Harrym Kane'em teraz jest taki, że wciąż jest niesamowitym zawodnikiem, ale jeśli go kupisz, to są to naprawdę martwe pieniądze”" – stwierdza ostro. „Kupujesz na tu i teraz, na ile lat? Jeden, dwa, trzy, cztery? Nie wiem. Oczywiście nie pokazuje żadnych oznak starzenia. Kto wie”". Jego słowa sugerują, że potencjalny nabywca ryzykuje zainwestowanie ogromnych środków w gracza, którego najlepsze lata mogą być już za nim, mimo że wciąż prezentuje wysoką formę.
Czy Odejdzie od Angielskich Rekordów?
Owen, który sam zdobył 150 bramek w Premier League, wyraził żal, że Kane opuścił angielską ligę, by przełamać swoją klątwę trofeów. „Byłem bardzo głośny na ten temat w tamtym czasie, chciałbym zobaczyć, jak zostaje w Premier League – jeszcze rok w Tottenhamie i jeśli naprawdę chce odejść, byłby wolnym zawodnikiem”" – mówi. „Czułem, że miał w ręku wszystkie asy i oddał je dość tanio”". Owen uważa, że zdobycie mistrzostwa i pobicie rekordów w Premier League miałoby większą wagę.
Jednakże, jak sam przyznaje, to już przeszłość. „To zabawne, bo w ostatnim turnieju [Euro 2024] połowa angielskich fanów mówiła, że powinien usiąść na ławce i wygląda na starego. Teraz znowu myślimy, że jeśli się połamie, to jesteśmy zgubieni”". Owen podkreśla zmienność opinii w świecie futbolu, porównując sytuację Kane'a do Mo Salaha. „To pokazuje, trochę jak z Mohamedem Salahem i tymi wszystkimi rzeczami, piłka nożna jest tak kapryśna i zmienia się w mgnieniu oka”".
Kane wielokrotnie wyrażał swoje zadowolenie z pobytu w Bayernie i ma ważny kontrakt do lata 2027 roku. Istnieje możliwość, że zdecyduje się na przedłużenie umowy, zamiast szukać kolejnego nowego początku. Bayern, co zrozumiałe, niechętnie rozstaje się z napastnikiem, który zdobył 115 bramek w 121 występach dla klubu.


