Wszystkie aktualności

Harry Kane: Czy słynny cytat był skierowany do Mbappé i Yamala?

29 października 2026 14:30 7 godz. temu
Harry Kane: Czy słynny cytat był skierowany do Mbappé i Yamala?
Źródło: goal.com

Harry Kane wyjaśnia sens swojego słynnego cytatu po zdobyciu Złotej Piłki. Czy rzeczywiście był on skierowany do Kyliana Mbappé i Lamine Yamala?

Harry Kane rozwiewa wszelkie wątpliwości dotyczące swojego głośnego wpisu w mediach społecznościowych, który pojawił się zaraz po odebraniu Złotej Piłki. Czy faktycznie skierowany był do Kyliana Mbappé i Lamine Yamala, którzy również walczyli o prestiżową nagrodę?

Po ekscytującym tygodniu, który zakończył się zdobyciem Złotej Piłki, Harry Kane podzielił się swoimi wrażeniami. Piłkarz Bayernu Monachium, który nie grał w ostatnim meczu pucharowym przeciwko Magdeburgowi, spotkał się z przedstawicielami niemieckiej ligi zaledwie 48 godzin po ceremonii. Kane przyznał, że poniedziałkowy wieczór był niezwykle wzruszający, wywołując u niego emocje inne niż te przed meczem. Wyobrażał sobie ten moment wielokrotnie, a wsparcie, które otrzymał od bliskich, fanów i w mediach społecznościowych, było dla niego czymś wyjątkowym. Po uroczystości świętował z najbliższymi, a następnie, jak zawsze, wrócił do ciężkiej pracy.

Słynny cytat, który zacytował po odebraniu nagrody, brzmiał: Pracuj w ciszy, a pozwól sukcesowi mówić za ciebie. Kane wyjaśnił, że ten wpis wcale nie był skierowany do konkretnych osób. Jest to powiedzenie, które towarzyszy mu przez całą karierę i stanowi dla niego źródło motywacji, szczególnie w kontekście ciężkiej pracy, dyscypliny i poświęcenia. Często musiał trenować sam, pracując nad sobą w ukryciu. Uważa, że to świetne hasło, które może inspirować wiele młodych osób.

Jednym z najbardziej wyczekiwanych momentów dla Kane'a jest powrót rodziny. Jego żona i dzieci, przebywający obecnie w Londynie, mają przyjechać w piątek. Choć rozmawiał z nimi przez wideorozmowę, nie może się doczekać, by zobaczyć ich osobiście i pokazać im trofeum. Zdaje sobie sprawę, że dzieci będą chciały się nim bawić, ale będzie musiał je ostrożnie chronić ze względu na jego wagę.

Warto wspomnieć o nietypowym prezencie od restauratora i fana Bayernu Monachium – czterech kawałkach cielęcego sznycla pokrytych jadalnym złotem i złotym sprayem. Kane przyznał, że jest to miła tradycja, która towarzyszy mu od momentu strzelenia kolejnych bramek. Choć sam nie zjadł przysmaku, który czeka na niego w domu, traktuje go jako kolejne wyróżnienie.

Napastnik nie zapomina również o swoich kolegach z drużyny, zarówno z Bayernu, jak i z reprezentacji Anglii. Planuje sprawić im miłe prezenty, jako wyraz wdzięczności za wsparcie. Po emocjach związanych z galą Złotej Piłki, powrót do rutyny treningowej był dla niego wręcz wskazany. Trener już wcześniej rozważał danie mu odpoczynku, a po sześciu intensywnych tygodniach i świetnie rozpoczętym meczu, decyzja o jego nieobecności w ostatnim spotkaniu była słuszna. Kane podkreślił, jak ważne było mentalne odświeżenie po ceremonii.

Już teraz myśli o sobotnim „Clásico” przeciwko Borussii Dortmund. Zapewnił, że jutro będzie trenował i będzie gotowy na to kluczowe w tym sezonie spotkanie w niemieckiej lidze. Jest to mecz, który zadecyduje o wielu sprawach, a zwycięstwo pozwoli mu i jego drużynie umocnić pozycję.

Kane, żartując z możliwości otrzymania tytułu szlacheckiego, stwierdził, że wolałby pozostać po prostu Harrym. Nadal wierzy w siłę dwóch słów: szczęście i sukces, które uważa za cenną lekcję dla wielu młodych ludzi.

Piłkarz zadebiutował w Bundeslidze w 1992 roku.

Źródło: goal.com

Zobacz również