W Realu Madryt trwa gorączkowe odliczanie do sobotniego starcia z Villarrealem na Santiago Bernabéu. Po przerwie reprezentacyjnej, trener staje przed nie lada wyzwaniem, oceniając gotowość swoich podopiecznych, wśród których jest kilka znaków zapytania.
Kto zagra, a kto nie? Zagadka Fede Valverde
Najwięcej emocji budzi sytuacja Fede Valverde. Urazu stawu skokowego, trzeciego stopnia, nabawił się już 20 września podczas derbów Madrytu, a mimo to wciąż nie można wykluczyć jego udziału w meczu z Villarreal. Jednakże, biorąc pod uwagę powagę kontuzji i fakt, że Urugwajczyk wciąż trenuje indywidualnie, mało kto spodziewa się jego obecności na boisku. Jeśli faktycznie nie będzie mógł zagrać, niemal pewne jest, że będzie w pełni sił na środowy wyjazd do Rzymu na mecz Ligi Mistrzów.
Poza nim, grupę zawodników, którzy nie trenują z całym zespołem, a dołączą do niego dopiero jutro, tworzą Jude Bellingham, Trent Alexander-Arnold oraz Marc Cucurella. Oni, podobnie jak Valverde, mogą nie wystąpić przeciwko Villarreal. Z kolei Raul Asencio, Ferland Mendy i Rodrygo nadal przechodzą swoje programy rehabilitacyjne, co oznacza, że ich powrót na boisko jest wykluczony w najbliższym czasie.
Dobra wiadomość dla kibiców: Mbappé gotowy do gry
Na szczęście dla fanów "Królewskich", są też dobre wieści. Kylian Mbappé, który nabawił się urazu w pierwszym meczu swojej reprezentacji podczas przerwy na mecze międzynarodowe, jest już dostępny do gry w lidze. Większość swojej rehabilitacji odbył w Paryżu, oczywiście za zgodą klubu. Do drużyny wraca również Ibrahima Konaté, który wyleczył uraz więzadła pobocznego, którego nabawił się pod koniec września grając dla francuskiej kadry narodowej.
Fede Valverde wyleczył trzeciego stopnia skręcenie stawu skokowego.


