Fenerbahçe po raz kolejny udowadnia swoją siłę, pokonując Sturm Graz i zapewniając sobie miejsce w decydującej fazie play-off Ligi Mistrzów. Drużyna z Turcji okazała się lepsza również na wyjeździe, potwierdzając dominację po pierwszym meczu w Stambule.
Choć pierwszy mecz w Stambule zakończył się zwycięstwem Fenerbahçe 2-0, Sturm Graz wciąż miał nadzieję na odwrócenie losów dwumeczu na własnym terenie. Niestety dla austriackiej drużyny, ich ataki nie przyniosły rezultatu. Fenerbahçe kontynuowało dobrą passę z pierwszego spotkania, stwarzając kolejne okazje do zdobycia bramki. Bramkarz Sturmu, Daniil Khudyakov, musiał wykazać się refleksem, broniąc strzał Talisci z bliskiej odległości. W obronie Fenerbahçe pewnie prezentowali się Nathan Aké u boku Milana Skriniara, a Mason Greenwood i Talisca regularnie nękali defensywę rywali. Tym razem Greenwood nie zdołał powtórzyć swojego wyczynu z poprzedniego tygodnia, kiedy to wpisał się na listę strzelców.
Przełom nastąpił w drugiej połowie. Peter Petrovic, obrońca Sturmu, zbyt późno zareagował na ruch Talisci w polu karnym, co skutkowało rzutem karnym. Sam poszkodowany, Anderson Talisca, podszedł do wykonania jedenastki i pewnym strzałem zapewnił swojej drużynie prowadzenie 0-1. Kilkanaście minut przed końcem meczu Jacob-Peter Hödl zmarnował dobrą okazję do wyrównania, co ostatecznie rozwiało wszelkie wątpliwości co do awansu Fenerbahçe. Choć drużyna z Turcji nie zdobyła drugiej bramki, wynik 0-1 w pełni ich satysfakcjonował.
Teraz podopieczni Ismaïla Kartala mogą skupić się na przygotowaniach do decydującego dwumeczu, którego stawką jest awans do Ligi Mistrzów. Rywalem Fenerbahçe będzie albo Olympique Lyon, albo Sparta Praga.


