Borussia Dortmund, klub słynący z rozwijania młodych talentów, ponownie znajduje się w centrum uwagi dzięki swoim młodym gwiazdom. Mathisa Alberta, zaledwie 17-letniego skrzydłowego, uważa się za największy klejnot w koronie BVB. Choć zeszły sezon przyniósł mu zaledwie dwie minuty na boiskach Bundesligi, udowodnił swoją wartość, strzelając jedynego gola dla Borussii w sparingu z Fortuną Düsseldorf. Teraz, według doniesień Bild, może liczyć na więcej szans pod wodzą trenera Niko Kovaca, a jego talent przyciąga uwagę największych klubów, które podobno gotowe są zapłacić nawet 15 milionów euro za tego młodego Amerykanina, który do Dortmundu trafił w 2024 roku z akademii LA Galaxy i szybko przedłużył kontrakt.
Młode Gwiazdy Zapowiadają Wielkie Rzeczy
Jobe Bellingham, brat znanego Jude'a, również zapowiada "wielkie rzeczy" w nadchodzącym sezonie. Anglik spędził przerwę letnią na intensywnych treningach w Birmingham, przygotowując się fizycznie do nadchodzących wyzwań. Po przenosinach do Dortmundu latem ubiegłego roku, Bellingham wystąpił w 32 meczach Bundesligi, notując dwa gole i dwie asysty w Lidze Mistrzów. Teraz, czując się coraz pewniej w klubie i doskonaląc współpracę z partnerami, chce wziąć na siebie jeszcze większą odpowiedzialność na boisku.
Podobne ambicje żywi Felix Nmecha, który również wyraził chęć "wzięcia na siebie dużej odpowiedzialności w zespole" w sezonie 2026/27. Niemiecki reprezentant chwalił Bellingham za jego rozwój i potencjał, podkreślając dobrą współpracę między nimi. Obaj zawodnicy, wspólnie z innymi piłkarzami, mają pomóc drużynie w zdobywaniu kluczowych punktów i odzyskaniu "zabójczego instynktu", którego, zdaniem Bellinghama, zespołowi zabrakło w poprzednim sezonie. Nmecha podkreśla, że celem drużyny jest zwycięstwo w każdym rozgrywkach, a BVB nie zamierza być tylko tłem dla innych.
Mathis Albert dołączył do Borussii Dortmund w 2024 roku, przenosząc się z akademii MLS klubu LA Galaxy.


