Nadzieja powróciła na Old Trafford po zajęciu miejsca w pierwszej czwórce i zakwalifikowaniu się do Ligi Mistrzów. Pojawiły się nawet głosy o walce o tytuł w sezonie 2026-27. Początkowe entuzjazm nieco ostudziła porażka z beniaminkiem z Hull, ale szybkie odbicie i zwycięstwo 5-2 nad Ipswich pokazało, że zespół potrafi się podnieść.
Wzmocnienia w letnim okienku transferowym, takie jak pozyskanie Andreya Santosa i Youriego Tielemansa, mają dodać jakości drużynie. Carlos Baleba, po wyleczeniu kontuzji, wzmocni środek pola. Nadal jednak pojawiają się pytania o szczelność defensywy i to, czy klub posiada wystarczającą liczbę napastników – na ten moment Benjamin Sesko jest jedynym seniorskim snajperem w kadrze.
Czy Czerwone Diabły są w stanie odtworzyć sukcesy ery Fergusona?
Przed Manchesterem United wciąż długa droga, aby dorównać dominacji Manchesteru City, Liverpoolu czy Arsenalu w ostatnich latach. Steve Bruce, który sam zdobywał trzy tytuły mistrzowskie, w rozmowie z GOAL przyznał, że jest brutalnie szczery. „Kiedy patrzę na działania Arsenalu, na to, jak prowadzili swój statek przez ostatnie trzy, cztery, pięć lat, z pewnością znaleźli w Mikelu [Artecie] tego, kogo chcieli, i zostali za to nagrodzeni” – powiedział. Bruce podkreśla, że wzmocnienia Arsenalu w oknie transferowym znacząco ich poprawiły, co jest zawsze trudne do osiągnięcia. „Trzeba im zdjąć kapelusz”, dodał.
Bruce uważa, że celem Manchesteru United musi być walka o mistrzostwo kraju. „Jeśli jesteś Manchesterem United, musisz celować w bycie mistrzem tego kraju. Kropka, tak to jest. Takie są wymagania gry dla Manchesteru United”. Jednakże, oceniając obecną formę, stwierdził: „w tym momencie są jeszcze daleko w tyle za Arsenalem”. Mimo to widzi postęp. „W zeszłym roku, latem, poprawili swoją linię ataku. W tym roku poprawili swoją linię obrony. Miejmy nadzieję, że będą w stanie się rozwijać i podjąć wyzwanie”. Bruce nie sądzi, aby walka o mistrzostwo była możliwa w ciągu najbliższych dwóch, trzech lat, ale dla każdego zawodnika United, zajęcie miejsca premiowanego grą w europejskich pucharach, musi być priorytetem.
Trener Carrick zdaje sobie sprawę z potrzeby większej głębi składu, aby rywalizować na wielu frontach. Zwycięstwo nad Ipswich powinno dodać pewności siebie, a przed drużyną kolejne wyzwania: mecz z Evertonem, a następnie powrót do Ligi Mistrzów i derby z Manchesterem City na początku 2026-27 roku. Manchester United w ostatnich latach wprowadził zmiany w defensywie, co może przynieść pozytywne efekty.


