Oliver Glasner, szkoleniowiec Crystal Palace, wydał niezwykle ostrą wypowiedź po ostatniej porażce z Sunderlandem, zarzucając zarządowi klubu brak wsparcia i krytykując strategię transferową, która jego zdaniem doprowadziła do poczucia porzucenia przez zespół.
Czara goryczy się przelała
Sytuacja w klubie z południowego Londynu jest daleka od stabilnej. W piątek ogłoszono, że Oliver Glasner opuści klub po zakończeniu sezonu, gdyż jego kontrakt wygasa, a on sam zdecydował się szukać „nowego wyzwania”. Ten komunikat zbiegł się z informacją o porozumieniu w sprawie sprzedaży kapitana drużyny, Marca Guehiego, do Manchesteru City za około 20 milionów funtów. Ta decyzja wywołała spore napięcia, a Glasner publicznie skrytykował zarząd za sprzedaż kluczowego zawodnika na dzień przed meczem.
Przewiduje się dalsze ruchy kadrowe, ponieważ napastnik Jean-Philippe Mateta również jest otwarty na nowe wyzwania, a Juventus prowadzi rozmowy z jego przedstawicielami w sprawie potencjalnego transferu. Po sprzedaży Eberechiego Eze do Arsenalu ubiegłego lata, klub stoi przed trudnym okresem przejściowym i potencjalnym odpływem najlepszych talentów, co stawia przed kolejnym menedżerem ogromne zadanie przebudowy zespołu. Glasner ujawnił, że frustracja związana z sytuacją w klubie osiągnęła punkt wrzenia.
Po meczu Glasner powiedział dla BBC: „Czuję, że jesteśmy kompletnie porzuceni. Nie mogę winić żadnego zawodnika. Zrobili wszystko, co mogli, a to dzieje się od tygodni i miesięcy. Mamy dostępnych tylko 12, 13 zawodników z kadry i nie czujemy żadnego wsparcia. Najgorsze jest sprzedawanie naszego kapitana na dzień przed meczem Premier League.”
Kontynuował, dodając: „Przygotowujemy się, to pierwszy (pełny) tydzień treningów od września, a potem sprzedajemy naszego kapitana na dzień przed meczem. Dlatego nie mam żadnego zrozumienia dla tej sytuacji. Zawsze trzymałem język za zębami, ale teraz nie mogę, bo muszę bronić tych zawodników, bo dzisiaj był 35. mecz. Tak, tutaj jesteśmy pod presją i mamy pecha. Ale znowu, nie można zareagować, nie możemy im pomóc, to sprawia, że jest naprawdę ciężko.”
Zapytany, czy chciałby odejść wcześniej niż pod koniec sezonu, dodał: „Nie, nigdy, nigdy bym tego nie zrobił. Zostanę z tą grupą zawodników do końca. Mam ogromny szacunek dla ich charakteru. Widzę, że są rozczarowani i wiem, jak ciężko pracują, widzę, jak ciężko walczą do końca. Nigdy, żadnej szansy. Powiedziałem zawodnikom, że musimy trzymać się razem, jeśli nie otrzymamy wsparcia, to my musimy sobie z tym poradzić. Nie ma nikogo innego, jesteśmy jedyni, to my musimy grać.”
Glasner będzie musiał planować przyszłość bez swojego kapitana, a w nadchodzących tygodniach potencjalnie straci również kluczowego napastnika Matetę. Pozostaje też kwestia zbliżającego się derbowego meczu z Chelsea, a nie ma gwarancji, że Glasner będzie obecny na ławce trenerskiej na Stamford Bridge.
Crystal Palace sprzedał Marca Guehiego za kwotę początkową 20 milionów funtów.


