Plotki o odejściu Cole'a Palmera z Chelsea wywołały spore poruszenie, zwłaszcza wśród kibiców Manchesteru United. Czy gwiazda The Blues mogłaby faktycznie zasilić szeregi Czerwonych Diabłów?
Cole Palmer, który przeszedł przez akademię Manchesteru City i zdobył z nim Ligę Mistrzów, w 2023 roku zdecydował się na przeprowadzkę do Chelsea. Jego pierwszy sezon w Londynie okazał się wręcz spektakularny – strzelił 25 goli, zdobył tytuł Młodego Piłkarza Roku PFA, a także dołożył do swojej kolekcji Ligę Konferencji i Klubowe Mistrzostwa Świata. Jego obecny kontrakt z klubem obowiązuje aż do 2033 roku, co sugeruje, że Chelsea wiąże z nim wielkie plany.
Pojawiły się jednak doniesienia o tym, że Palmer może odczuwać tęsknotę za domem, co podsyciło spekulacje o transferze. Sam zawodnik zdementował te pogłoski, mówiąc: „Każdy uwielbia gadać bzdury, prawda? Nie zwracam na to większej uwagi. Widzisz różne rzeczy. Ale czuję, że i tak pochodzę z silnego miejsca, więc nie zwracam na to uwagi.”
Gigantyczna kwota za młodą gwiazdę
Były obrońca Chelsea, Scott Sinclair, wypowiedział się na temat potencjalnego odejścia Palmera, podkreślając, że dopóki sam zawodnik nie potwierdzi, że jest nieszczęśliwy, nie ma powodów do obaw. Sinclair uważa, że jeśli ktoś miałby osiedlić się w mieście, to Londyn jest jednym z najlepszych miejsc, a problemy Palmera w tym sezonie wynikają raczej z kwestii zdrowotnych i braku ciągłości gry, a nie z życia w nowym miejscu.
Gdy zapytano o kwotę, która mogłaby skłonić Chelsea do rozmów o transferze, Sinclair zasugerował, że musiałaby to być oferta przekraczająca 150 milionów funtów. „Tak, można by sobie wyobrazić. Kupujesz, w pewnym sensie, również potencjał, ponieważ nie sądzę, że jest już skończonym produktem, wciąż jest bardzo młodym chłopcem, nie w szczycie formy, a kupujesz zawodnika, który potencjalnie może grać na najwyższym poziomie przez następne 10 lat. Więc tak, to będzie kosztować dużo pieniędzy.”
Przyszłość na Stamford Bridge?
Sinclair dodał, że osobiście byłby zaskoczony, gdyby Palmer opuścił klub, który jego zdaniem jest na drodze do ponownego stania się potęgą w Premier League w ciągu najbliższych kilku lat. W piłce nożnej nigdy nie wiadomo, co przyniesie przyszłość, ale dla Chelsea, która zainwestowała w Palmera 40 milionów funtów, a teraz mogłaby oczekiwać trzykrotności tej kwoty, odejście tak ważnego gracza byłoby znaczącą stratą.
Palmer, który w sezonie 2025-26 przekroczył 100 występów i 50 goli dla Chelsea, stał się kluczowym zawodnikiem reprezentacji Anglii. Zdaje się, że odnalazł stabilność na boisku i poza nim, co sprawia, że kolejny duży transfer mógłby być ryzykownym krokiem, który mógłby zahamować rozwój jego obiecującej kariery.


