Wszystkie aktualności

Cole Palmer na rozdrożu: Czy czeka go wielka kariera, czy tylko chwilowy błysk?

29 czerwca 2026 10:30 1 godz. temu

Po niespodziewanym transferze do Chelsea i błyskotliwym początku, Cole Palmer stanął przed wyzwaniem utrzymania formy. Czy czeka go światowa kariera, czy tylko epizod?

Choć debiutancki sezon Cole'a Palmera w Chelsea był spektakularny, a nagroda dla Młodego Piłkarza Roku PFA zdawała się zapowiadać wielką przyszłość, jego dalsze występy wywołały dyskusje. Czy młody Anglik sprosta oczekiwaniom i stanie się światowej klasy zawodnikiem, czy też jego błysk okaże się tylko chwilowy?

Palmer podjął odważną decyzję, opuszczając Manchester City, gdzie pod wodzą Pepa Guardioli zdobył mistrzostwo Premier League i Ligę Mistrzów. Po transferze do Chelsea za 40 milionów funtów latem 2023 roku, w pierwszym sezonie zanotował 25 goli, zdobywając uznanie. Kolejne rozgrywki, mimo mniejszej liczby trafień (18), okrasił triumfami w Pucharze UEFA i Klubowych Mistrzostwach Świata. W tym okresie Palmer był regularnie powoływany do reprezentacji Anglii, strzelając nawet bramkę w finale Euro 2024 przeciwko Hiszpanii. Jednak kontuzje w sezonie 2025-26 ograniczyły jego formę, a Thomas Tuchel pominął go przy ustalaniu składu na Mistrzostwa Świata.

Droga do wielkości – czy czeka go powtórka z historii?

Pojawiły się spekulacje transferowe, w tym możliwość powrotu do Manchesteru United, klubu z dzieciństwa Palmera. Chelsea jednak nie zamierza go sprzedawać, wiążąc go długoterminowym kontraktem do 2033 roku. Nowy trener Xavi Alonso liczy na odzyskanie przez niego dawnej iskry. Zapytany o przyszłość Palmera i potencjalne przecenienie jego talentu, były obrońca Chelsea, Frank Leboeuf, wyraził swoją opinię: *„Mówiłem o dyktatorze sytuacji kryzysowej, kiedy młody zawodnik, którego Pep Guardiola nie chciał zatrzymać, trafia do Chelsea i zaskakuje wszystkich do tego stopnia, że myślę, iż Pep Guardiola żałował tej decyzji. Pojawienie się znikąd było szalone. Ale stajesz się wielkim piłkarzem, gdy pokazujesz konsekwencję. I to nie jeden sezon, a dwa, trzy, cztery, pięć. Ronaldo, Messi – to 17 sezonów, coś w tym stylu. Nadal czekamy na Mbappe pod koniec jego kariery, aby mieć pewność, że możemy nazwać go legendą. To szaleństwo. Ale tak jest, takie jest życie. Jak zawsze mówię, pierwszy raz wybrany do reprezentacji narodowej – „och, wow, jestem reprezentantem”. We Francji potrzebujesz 10 występów, aby zostać nazwan

Źródło: goal.com

Zobacz również