Borussia Dortmund nie ustaje w staraniach, by sprowadzić 16-letniego pomocnika Kennetha Eichhorna z Herthy BSC, podobno klub jest zdeterminowany, by sfinalizować ten transfer już tego lata.
Młody talent w centrum uwagi
Według informacji Sport Bild, były dyrektor sportowy Sebastian Kehl miał pewne wątpliwości co do sprowadzenia Eichhorna, jednak dla obecnego dyrektora, Ole Booka, jest to priorytetowy cel transferowy na przyszłe lato. Book jest wielkim fanem talentu Eichhorna i pragnie przekonać defensywnego pomocnika do przenosin do Dortmundu. Już w kwietniu odbyło się spotkanie twarzą w twarz między Bookiem a Eichhornem, po którym szanse BVB na pozyskanie utalentowanego zawodnika znacząco wzrosły.
Chociaż Bild donosił niedawno, że Eichhorn nie był entuzjastycznie nastawiony do zorientowanego na wyniki i mniej kreatywnego stylu gry pod wodzą trenera Niko Kovaca, po rozmowie z Bookiem klub z Dortmundu stał się dla niego atrakcyjną opcją. Spotkanie to było również okazją dla Booka do naprawienia potencjalnego błędu jego poprzednika, Kehla. Jak podaje Sport Bild, Kehl nigdy nie spotkał się osobiście z Fabio Silvą, napastnikiem, który został sprowadzony z Wolverhampton Wanderers za blisko 23 miliony euro. Silva zjawił się na badaniach medycznych z niedawno operowanym mięśniem przywodzicielem, co zaskoczyło personel BVB. Transfer mimo to doszedł do skutku, a choć Silva pokazywał przebłyski talentu, pozostaje głównie rezerwowym, często marnującym szanse na grę od pierwszej minuty. Pojawiły się również pogłoski o chęci odejścia napastnika z BVB po zaledwie kilku miesiącach, z powodu braku możliwości wyparcia Serhou Guirassy'ego i ograniczonego czasu gry w pierwszej połowie sezonu.
Taka sytuacja nie dotyczy Eichhorna w Berlinie. Kapitan reprezentacji U17 opuścił niemal trzy miesiące z powodu poważnej kontuzji więzadła syndesmozowego, a następnie pauzował z powodu czerwonej kartki. Poza tym, pod wodzą trenera Stefana Leitla, stanowił ostoję środka pola stołecznego klubu i był jasnym punktem, mimo że zespół ponownie nie zdołał awansować.
Powszechnie oczekuje się, że Eichhorn skorzysta z klauzuli odejścia w swoim kontrakcie, który obowiązuje do 2029 roku. Za ustaloną kwotę 12 milionów euro młody gwiazdor może opuścić stolicę już tego lata. Młody zawodnik i jego rodzina podchodzą do sprawy w niezwykle dojrzaly sposób, nie interesuje go klub będący jedynie przystankiem. Jakikolwiek letni transfer musi wiązać się z grą w regularnym uczestniku Ligi Mistrzów, który zapewni mu natychmiastowy i znaczący czas gry. Wypożyczenie z powrotem do Berlina lub roczna nauka w klubie ze środka tabeli są więc mało prawdopodobne. Potężne finansowo angielskie kluby są już wykluczone przez przepisy Brexitu, które pozwalają im podpisywać kontrakty jedynie z zawodnikami powyżej 18. roku życia, a Eichhorn skończy 18 lat dopiero w lipcu 2027 roku.
Pozostaje krajowa elita – Bayern, BVB, Lipsk i Leverkusen – uwikłane w zaciętą rywalizację, podczas gdy były nieoczekiwany kandydat, Eintracht Frankfurt, wydaje się wypadać z gry. Przez większość okna transferowego Leverkusen było uważane za faworyta do jego pozyskania. Kluczowym czynnikiem jest Ibrahim Maza. Były gracz Herthy przeniósł się do Bayeru Leverkusen latem ubiegłego roku, a jego rozwój od tego czasu przebiega zgodnie z planem. Eichhorn i Maza utrzymują bliski kontakt. Ponadto 16-latek jest pod wrażeniem dominującego stylu gry opartego na posiadaniu piłki prezentowanego przez "Aptekarzy".
Bayern Monachium może jednak wykorzystać swój status europejskiego potentata. Vincent Kompany pokazał w ciągu ostatnich dwóch lat, że argument o trudnościach młodych talentów na Isarze traci na znaczeniu, a płynność gry zespołu pod wodzą Belga jest wyższa niż od dawna. Niedawne doniesienia potwierdzają, że Eichhorn pozostaje „na liście życzeń” Bayernu na nadchodzący sezon, a klub nalega, że „zdecydowanie” go chce i widzi w nim „zawodnika na przyszłość”.


