Brahim Diaz stoi na rozdrożu, a jego przyszłość w Realu Madryt nabiera nieoczekiwanych rumieńców. Klub z Madrytu jest bliski pozyskania młodego talentu z Wybrzeża Kości Słoniowej, co może całkowicie odmienić oblicze ofensywy "Królewskich".
Nowy talent Diomande i jego wpływ na Real
Hiszpańska gazeta "Mundo Deportivo" informuje, że Real Madryt pragnie jak najszybciej sfinalizować transfer 19-letniego Diomande z RB Lipsk. Niemiecki klub odrzucił już pierwszą ofertę opiewającą na 100 milionów euro, a madrytczycy rozważają złożenie znacznie większej propozycji, aby przekonać "Byki". Przybycie Diomande, który miałby grać na prawej flance, stanowi bezpośrednie zagrożenie dla pozycji Brahima Diaza. Trener Jose Mourinho, mimo wszystko, nadal widzi Diaza w swoich planach i rozważa zaoferowanie mu nowego kontraktu. Jednakże, pojawienie się nowego zawodnika może diametralnie zmienić sytuację, znacząco ograniczając minuty gry dla reprezentanta Maroka.
Pięciu zawodników w strefie zagrożenia
Brahim Diaz nie jest jedynym piłkarzem, którego przyszłość w Realu Madryt stoi pod znakiem zapytania w związku z potencjalnym transferem Diomande. Na liście zawodników, których pozycje w składzie mogą zostać zachwiane, znajdują się także: 18-letni Mastantuono z Argentyny, którego czeka wypożyczenie, mimo wcześniejszego sprzeciwu Mourinho, a także 22-letni napastnik Gonzalo, którego przyszłość wciąż wisi na włosku. Na celowniku może znaleźć się również 20-letni Brazylijczyk Endrick, który po powrocie z wypożyczenia do Lyonu miał być testowany na prawej stronie boiska, czyli tam, gdzie docelowo miałby grać Diomande. Zagrożony jest także 25-letni Rodrygo, który obecnie dochodzi do siebie po kontuzji i wróci na boisko dopiero na początku przyszłego roku. Diaz, choć jego preferencją jest pozostanie w Madrycie, staje przed trudnymi wyborami, pragnąc regularnie grać na miarę swoich umiejętności i międzynarodowej renomy.


