Napięcie przed kluczowym meczem Ligi Mistrzów sięgnęło zenitu, gdy drużyna Atletico Madryt zbliżała się do stadionu Spotify Camp Nou. W drodze na spotkanie doszło do niepokojących zdarzeń, które rzuciły cień na sportową rywalizację.
Chaos przed Camp Nou
Podczas zbliżania się do stadionu, grupa kibiców gospodarzy zaatakowała autokar drużyny z Madrytu, rzucając w niego różnymi przedmiotami. Jak podaje Radio Marca, upadek ogrodzenia wywołał chaos podczas przyjazdu autokaru Barcelony na Camp Nou. Mimo obecności policji, panujące warunki bezpieczeństwa okazały się niewystarczające, tworząc stresującą atmosferę dla wszystkich podróżujących przed ważnym europejskim starciem.
Atletico potwierdziło, że żaden z zawodników ani członków sztabu szkoleniowego nie odniósł obrażeń fizycznych podczas tego incydentu. Jednakże, sam pojazd poniósł znaczące straty. Dwa duże okna po stronie przeciwnej do kierowcy zostały całkowicie rozbite przez rzucone przedmioty. Według doniesień, te okna były zniszczone tuż obok miejsca, gdzie siedział delegat drużyny Pedro Pablo Matesanz. Rozbite szkło rozsypane po wnętrzu autokaru stanowiło przykre przypomnienie o powtarzającej się przemocy, a klub wyraził swoje głębokie rozczarowanie z powodu nieskuteczności środków bezpieczeństwa, które nie zapobiegły powtórzeniu się podobnych zdarzeń na tym stadionie.
Mimo przerażających scen, które miały miejsce w drodze do szatni, klub zdołał skoncentrować się na boisku. Po pierwszej połowie, goście prowadzili 1-0 w tym napiętym, pierwszym meczu ćwierćfinałowym. Punktem zwrotnym okazała się końcówka pierwszej połowy, kiedy obrońca Pau Cubarsi popełnił faul taktyczny, będąc ostatnim zawodnikiem, co po analizie VAR skutkowało bezpośrednią czerwoną kartką. W 45. minucie Julian Alvarez podszedł do wykonania rzutu wolnego i strzałem prawą nogą pokonał bramkarza, uciszając tym samym miejscową publiczność.
Wchodząc w drugą część gry z wyraźną przewagą liczebną, podopieczni Simeone będą dążyć do pewnego podwyższenia swojego prowadzenia 1-0 przeciwko grającej w dziesiątkę drużynie gospodarzy. Tymczasem UEFA z pewnością oczekuje oficjalnego raportu z meczu, aby zbadać niedopuszczalne akty wandalizmu sprzed meczu, które mogą prowadzić do poważnych konsekwencji dyscyplinarnych i wysokich kar.
Rozbite okna w autobusie Atletico Madryt były bezpośrednim skutkiem działań kibiców Barcelony.


