Wszystkie aktualności

Arsenal: Presja obrony tytułu już na początku sezonu

1 września 2026 06:30 1 godz. temu
Arsenal: Presja obrony tytułu już na początku sezonu
Źródło: goal.com

Już po dwóch kolejkach sezonu w Arsenalu czuć presję walki o punkty. Zwycięstwo nad Aston Villą było kluczowe, a Mikel Arteta podkreśla znaczenie emocji i determinacji.

Już po dwóch kolejkach sezonu w Arsenalu czuć presję walki o punkty. Zwycięstwo nad Aston Villą było kluczowe, a Mikel Arteta podkreśla znaczenie emocji i determinacji.

Menedżer Arsenalu, Mikel Arteta, przyznał, że presja związana z obroną tytułu jest odczuwalna od samego początku rozgrywek. Pomimo że drużyna znajduje się dopiero na drugim etapie sezonu, już teraz jest świadoma konieczności zdobywania punktów. W poniedziałek "Kanonierzy" utrzymali stuprocentowy bilans, pokonując Aston Villę 1:0 po bramce Bukayo Saki w drugiej połowie. To już siódmy raz w ciągu ostatnich ośmiu sezonów, kiedy Arsenal rozpoczyna kampanię od dwóch zwycięstw, a piąty raz z rzędu.

Arteta otwarcie mówił o emocjonalnym ciężarze wczesnej fazy sezonu. Po meczu powiedział stacji Sky Sports: Jesteśmy w drugiej kolejce i jest tak, jakbyśmy musieli wygrać ten mecz! Wiemy, że w zeszłym roku było podobnie. Znamy poziom, wiemy, jak trudno każdej drużynie jest zdobywać punkty w tej lidze, więc musimy być dzisiaj bardzo dumni. To ogromne zwycięstwo. To trudne miejsce, by przyjechać i zdobyć trzy punkty. Myślę, że zasłużyliśmy na to.

Arteta zdradził również, jak bolesna porażka z poprzedniego sezonu na Villa Park napędzała ich do zwycięstwa w poniedziałek. Wspominając o znaczeniu tego wyniku po rozczarowaniu w tym samym miejscu rok wcześniej, Arteta przyznał, że poprzednia strata punktów pozostawiła trwały ślad w jego psychice.

To wciąż siedziało w żołądku, wyjaśnił. Rozmawiałem o tym z zawodnikami. Ten obraz, gdy gracze leżeli na ziemi zupełnie zdruzgotani. To było naprawdę trudne do zaakceptowania i użyliśmy tego, aby przynieść energię, przynieść więcej przekonania i wiary, aby zrozumieć trudność wyzwania, które przed nami stało, zwłaszcza przeciwko drużynie, która była tak skuteczna w zeszłym roku, a potem przegrała kilka dni temu w naprawdę wielkim stylu.

Spodziewasz się reakcji, a ten stadion jest naprawdę trudnym miejscem, jednym z tych na wielkie mecze, i oni potrafią wykorzystać te momenty. Dzisiaj, kiedy musieliśmy cierpieć, cierpieliśmy, a kiedy musieliśmy być naprawdę dominujący, byliśmy. Więc jestem naprawdę zadowolony.

Mecz przyniósł również znaczące kamienie milowe dla kilku zawodników, w tym debiuty Bruno Guimarães i Ezri Konsy. Ten ostatni został wprowadzony do gry przeciwko swojemu byłemu klubowi z powodu obaw o kontuzję Cristhiana Mosquery, a mimo to wyglądał niezwykle pewnie w środku obrony "Kanonierów". Arteta wyraził swoje zadowolenie ze sposobu, w jaki jego wzmocnienia defensywne poradziły sobie z presją, chwaląc zwłaszcza spokój, jaki wykazał się reprezentant Anglii w tak ważnym środowisku, z dala od domu.

Ezri zalicza debiut w naprawdę trudnych okolicznościach; nie jest łatwo emocjonalnie przyjechać tutaj i grać. Ale wygląda tak spokojnie, tak opanowanie, tak kontrolując sytuację. Z tych wszystkich powodów, myślę, że dlatego wygraliśmy mecz. Co do Mosquery, wszystko z nim w porządku, ale czuł, że coś się może wydarzyć, i dlatego mamy taką ławkę rezerwowych i dlatego musieliśmy wprowadzić Ezri. Wiedzieliśmy, że jeśli będziemy mieli kontuzję w linii obrony przy kontuzji Jurriena, będziemy w wielkich tarapatach – więc musieliśmy postawić na Ezri, powiedział Arteta.

Być może najbardziej imponującą statystyką z tego spotkania była zdolność Arsenalu do ograniczenia drużyny Unaia Emery'ego do zera strzałów celnych. Na stadionie znanym z wrogiej atmosfery i wielu bramek, czwórka obrońców "Kanonierów" zachowała dyscyplinę przez całe 90 minut.

Arteta był zachwycony oceną występu defensywy, stwierdzając: W Premier League na wyjeździe, kiedy przyjeżdżasz do takich drużyn z jakością, takich trenerów, którzy wiedzą, jak utrudnić ci życie, musisz być na swoim poziomie. Konsekwentnie przez cały mecz, i indywidualnie, zrobiliśmy to naprawdę dobrze.

Źródło: goal.com

Zobacz również