Wszystkie aktualności

Argentyna w półfinale MŚ! Álvarez bohaterem, Messi jak zawsze

12 lipca 2026 04:30 1 godz. temu

Niesamowity zwrot akcji w meczu Argentyny ze Szwajcarią! Julián Álvarez strzelił spektakularnego gola, pieczętując awans.

Napięcie sięgnęło zenitu, gdy Argentyna, mimo początkowej przewagi Szwajcarii w posiadaniu piłki, wyszła na prowadzenie. To był kluczowy moment, który zapoczątkował lawinę emocji na boisku.

Niespodziewany bohater w kluczowym momencie

Mecz rozpoczął się od niespodziewanej bramki dla Argentyny, choć to Szwajcaria kontrolowała początkowe fragmenty gry. Lionel Messi dośrodkował z rzutu rożnego, a niski Alexis Mac Allister, mierzący zaledwie 175 cm, wyskoczył najwyżej i potężnym uderzeniem głową pokonał Gregora Kobela w 10. minucie. Po tym wydarzeniu tempo gry znacznie spadło. La Albiceleste byli zadowoleni z oddania inicjatywy Szwajcarom, co okazało się skuteczne aż do 66. minuty. Wtedy to Dan Ndoye rozpoczął kontratak, wymienił szybką "klepkę" z Ricardo Rodríguezem, który zagrał mu idealną piłkę z lewej strony, doprowadzając do wyrównania.

Momentem zwrotnym okazała się kontrowersyjna decyzja arbitra. Leandro Paredes otrzymał żółtą kartkę za starcie z Embolo, ale po analizie VAR kara została cofnięta. Zamiast tego, Embolo został ukarany drugą żółtą kartką za symulację, co w kontrowersyjnych okolicznościach zmniejszyło liczbę graczy Szwajcarii do dziesięciu. Nawet grając w przewadze, Argentyna miała problemy z przełamaniem defensywy Szwajcarii, która nie przegrywała żadnego meczu w eliminacjach ani w fazie grupowej. Szwajcarzy wydawali się przygotowani na rzuty karne, a ich obrona utrzymywała się mocno. Argentyna potrzebowała czegoś nadzwyczajnego.

W końcu nadszedł moment dla napastnika, który do tej pory nie strzelił bramki na tym turnieju, mimo że w 2022 roku był jednym z najlepszych strzelców Argentyny. W 112. minucie Julián Álvarez odzyskał swój instynkt strzelecki. Z lewej strony pola karnego oddał nie do obrony strzał rakietowy, który wylądował w górnym rogu bramki, zaskakując zespół Szwajcarii, który do tej pory skutecznie powstrzymywał Messiego i resztę argentyńskiej ofensywy.

Szwajcarzy nie potrafili znaleźć odpowiedzi. Gdy zegar zbliżał się do 120. minuty, a podopieczni Murata Yakina rzucili wszystkie siły do ataku, Argentyna przypieczętowała zwycięstwo 3:1 kontrą przeprowadzoną przez Lautaro Martíneza, ustalając wynik spotkania.

Nie miał wiele do zrobienia przy wyrównującej bramce Szwajcarii i zanotował cztery kluczowe interwencje przeciwko Nati.

Skupiał się bardziej na ataku niż na powrotach do obrony, ale tam też nie pokazał wiele. Zdobył kilka stałych fragmentów gry po tym, jak był faulowany.

Był prawdopodobnie najbardziej niezawodnym obrońcą Argentyny, zaliczył pięć odzyskanych piłek i dwa przechwyty, zanim został zmieniony w 106. minucie.

Imponujący w obu fazach gry, zaliczył trzy udane dryblingi i dziewięć podań w ostatnią tercję boiska, jednocześnie wykonując kilka kluczowych wybić.

Był wszędzie na prawej flance i zanotował pięć wkładów defensywnych w tym spotkaniu. Nie był znaczący w ataku, ale nie popełnił żadnych błędów w ciągu 85 minut gry.

Mac Allister, mimo że mierzy 175 cm, wzbił się ponad wysoką drużynę Szwajcarii, by zdobyć pierwszą bramkę dla Argentyny. Był bardziej agresywny w ataku niż zazwyczaj, a mimo że zmarnował dwie łatwe okazje, stanowił zagrożenie, z którym przeciwnik musiał się liczyć.

Nie przepuścił ani centymetra boiska i był niezwykle precyzyjny w swoich podaniach.

Nie było to jego najmocniejsze spotkanie. Wygrał trzy pojedynki, ale był w dużej mierze nieskuteczny w zatrzymywaniu środka pola Szwajcarii i nie potrafił generować kontrataków, które zazwyczaj mu się udają.

Niezwykle dokładny w podaniach i stworzył jedną okazję.

Spokojne jak na jego standardy spotkanie, ale nadal asystował przy sprytnym rzucie rożnym do Mac Allistera. Jego rekordowa dziewięciomeczowa seria strzelecka na Mistrzostwach Świata dobiegła końca.

Czekanie się skończyło! Po rozczarowujących występach przez większość meczu, Álvarez dostarczył największy moment spotkania, strzelając jednego z goli turnieju i zapewniając Argentynie awans do półfinału. Był to również jego pierwszy gol na tym turnieju i piąty ogółem na Mistrzostwach Świata.

Wchodził w pole karne wielokrotnie, ale nie był zbyt decydujący.

Strzelił bramkę przy swojej jedynej realnej okazji w meczu, przesądzając o jego losach.

Wszedł za Molinę i wniósł świeżość, ale nie zmienił znacząco gry.

Były gwiazdor MLS był iskrą od momentu wejścia na boisko w 91. minucie. Miał pecha, że nie strzelił bramki.

Wszedł za Romero i choć nie był tak skuteczny, jego stabilna gra i doświadczenie były dużym plusem.

Wszedł na boisko w ostatnich dziewięciu minutach i nie miał zbyt wiele czasu, aby wpłynąć na przebieg meczu.

Argentyna nie była w pełni przekonująca i ogromnie skorzystała na kontrowersyjnym wyrzuceniu Embolo, ale Scaloni zasługuje na uznanie za zaufanie do Álvareza mimo jego trudności. Jego zmiany pomogły Argentynie przejąć kontrolę w dogrywce, nawet jeśli końcowy wynik maskował nierówny występ.

Źródło: goal.com

Zobacz również