Wszystkie aktualności

Amerykanie w Europie: Wright i Agyemang błyszczą, Pulisic walczy o zwycięstwo

18 stycznia 2026 22:30 18 stycznia 2026 22:30
Amerykanie w Europie: Wright i Agyemang błyszczą, Pulisic walczy o zwycięstwo
Źródło: goal.com

Weekend obfitował w emocjonujące momenty dla amerykańskich piłkarzy grających w Europie. Haji Wright i Patrick Agyemang strzelili kluczowe gole, podczas gdy Christian Pulisic doświadczył frustracji, ale jego Milan ostatecznie sięgnął po zwycięstwo.

Ostatni tydzień przyniósł wiele wrażeń dla amerykańskich napastników grających za oceanem. Haji Wright, po pewnym przestoju w grze, odnalazł formę, strzelając bramkę dla Coventry, która przypieczętowała zwycięstwo nad Leicester. Podobnie Patrick Agyemang popisał się heroizmem, zdobywając zwycięskiego gola w 82. minucie dla Derby County.

W innych przypadkach sytuacja była bardziej zróżnicowana. Chris Richards nie prezentował się pewnie w barwach osłabionego Crystal Palace, które pogrąża się w kryzysie. Weston McKennie nie zachwycił w meczu Juventusu przeciwko Cagliari. Christian Pulisic, podobnie jak wielu jego kolegów z Milanu, odczuwał frustrację, jednak Rossoneri potrafili znaleźć sposób na zwycięstwo mimo przeciwności.

Milan ostatecznie poradził sobie z wyzwaniem, co należy im oddać. Trzy punkty to trzy punkty, niezależnie od sposobu ich zdobycia, a niedzielny mecz z Lecce był frustrujący. Należy więc pochwalić Pulisicia i resztę drużyny za przetrwanie tego spotkania. Pulisic rozegrał 73 minuty, wspierając w ataku Rafaela Leao. Ich współpraca momentami układała się dobrze, a Pulisic oddał dwa strzały, które obronił bramkarz, ale Milan nie stworzył wystarczająco wielu dogodnych sytuacji przed jego zejściem z boiska. Po jego zmianie Massimiliano Allegri postawił na Niclasa Fullkruga, który okazał się strzelcem decydującego gola w 76. minucie. Dzięki tej wygranej Milan utrzymuje trzy punkty straty do lokalnego rywala, Interu, który przewodzi Serie A. Pulisic i jego drużyna są w grze, a seria meczów bez porażki pozwala im dotrzymać kroku czołówce. Dni takie jak niedziela pomagają, ponieważ drużyny aspirujące do tytułu muszą potrafić wygrywać nawet w słabszych momentach, co właśnie zrobił Milan w miniony weekend.

Nie było tak łatwo dla Coventry w ostatnim czasie. Przez pewien okres wydawało się, że zespół Franka Lamparda zdominuje EFL Championship. Jednak okres świąteczny mocno dał im się we znaki. Mimo że przed sobotnim meczem mieli sześciopunktową przewagę nad resztą stawki, w drugiej lidze angielskiej nie ma czegoś takiego jak komfortowa pozycja. Ich starcie z Leicester wydawało się zmierzać ku rozczarowaniu. Niebiescy dobrze poradzili sobie z odrobieniem strat po wczesnym prowadzeniu rywali 1:0, ale na dziesięć minut przed końcem meczu wynik oscylował wokół remisu 1:1. Wtedy właśnie Wright wkroczył do akcji. Amerykanin nie strzelił bramki dla swojego klubu od października i stracił miejsce w wyjściowym składzie na rzecz Ellisa Simmsa. Jednak Wright pokazał klasę, wchodząc z ławki rezerwowych. W 85. minucie zdołał skierować piłkę do siatki po groźnym dośrodkowaniu Tatsuhiro Sakamoto. Nie była to efektowna bramka, ale może okazać się kluczowa, utrzymując przewagę Coventry nad drugim miejscem na sześć punktów i stabilizując sytuację po serii zaledwie jednego zwycięstwa w czterech meczach. Dla Wrighta ten gol może być również bardzo potrzebnym zastrzykiem pewności siebie.

Manager Crystal Palace, Oliver Glasner, doskonale podsumował nastroje w zespole po porażce 2:1 z Sunderlandem w sobotę: „Mam wrażenie, że jesteśmy całkowicie opuszczeni. Najgorsze jest to, że sprzedaliśmy naszego kapitana na dzień przed meczem. Milczałem do tej pory… Dwa razy w tym sezonie wyrwano nam serce, oba razy na dzień przed meczem, najpierw Eze, potem Guehi.” Ma on słuszne uwagi. Palace gra w europejskich pucharach, ale jednocześnie jest rozbierane na części, a jego najlepsi zawodnicy trafiają do elity angielskiego futbolu. Trudno nie współczuć trenerowi, który zapowiedział odejście po zakończeniu kontraktu latem. Pozostali gracze w południowym Londynie znaleźli się w trudnej sytuacji i nie pokazali nic szczególnego w sobotę. W starciu z Sunderlandem, wzmocnionym powracającymi zawodnikami po Pucharze Narodów Afryki, Czarni Koty byli skuteczni w polu karnym Palace, co zapewniło im zwycięstwo 2:1. Szczególnie trudny mecz miał Chris Richards, który zgubił swojego podopiecznego przy jednej z bramek i mógł czuć, że przy innej sytuacji powinien był skuteczniej interweniować. Richards będzie musiał podnieść swój poziom gry. W sobotę mu się to nie udało.

Wright nie był jedynym Amerykaninem, który okazał się pomocny w potrzebie swojej drużyny w miniony weekend. Patrick Agyemang również stanął na wysokości zadania w podobnych okolicznościach. Jego decyzja o odejściu z Charlotte FC prawie rok temu była kwestionowana przez niektórych. W MLS wiódł mu się całkiem dobrze, a EFL Championship może być miejscem nieprzebłagalnym. Agyemang potrzebował czasu, by odnaleźć formę. W tym sezonie zaczął jednak przyspieszać. Obecnie wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie Derby County i w sobotę został wybrany głównym napastnikiem. Derby przeżywało koszmarny wieczór. Preston to trudny teren, a oni sami mieli ciężki bój. Wszystko wyglądało bardzo po angielsku: ponura pogoda, błotniste boisko, niewiele jakości na boisku. Agyemang strzelił również bardzo angielskiego gola: pokonał swojego obrońcę przy dośrodkowaniu i strzałem głową pokonał rozpaczliwie interweniującego bramkarza. Nie było to efektowne, ale dało Derby prowadzenie 1:0, którego utrzymali do końca meczu. Dobre wieści? Miejsce w play-offach jest teraz zaledwie pięć punktów dalej.

Tim Weah zdobył bramkę w wygranym meczu Marsylii z Angers. Gio Reyna miał trudności z zaangażowaniem się w grę przez 20 rozczarowujących minut w meczu Borussii Mönchengladbach, który zakończył się remisem 0:0 z Hamburgiem. Malik Tillman stworzył jedną okazję w trudnym popołudniu dla Bayeru Leverkusen, który przegrał 1:0 z rozpędzonym Hoffenheim. Brenden Aaronson wyszedł zwycięsko z pojedynku dwóch Amerykanów, ponieważ jego Leeds pokonało Fulham Antonee Robinsona 1:0. Josh Sargent został pominięty w składzie w obliczu spekulacji transferowych, gdy Norwich pokonało Wrexham 2:1. James Sands zdobył rzadką bramkę dla St. Pauli, ale to nie wystarczyło, aby jego drużyna uniknęła porażki z Borussią Dortmund. Weston McKennie rozegrał 80 nieefektywnych minut, gdy Juventus przegrał 1:0 z Cagliari. Johnny Cardoso rozegrał mocne 78 minut, a w międzyczasie otrzymał żółtą kartkę w wygranym 1:0 meczu Atletico Madryt z Alaves. Noahkai Banks był najlepszym obrońcą Augsburga w remisie 2:2 z Freiburgiem. Tanner Tessmann rozegrał 74 minuty, a Lyon zdobył trzy punkty przeciwko dziesięcioosobowej Brest.

Źródło: goal.com

Zobacz również