W sobotę byliśmy świadkami prawdziwej sensacji w Saudi Roshn Pro League. Al-Khaleej, drużyna, której często przypisuje się rolę niżej notowanej, pokonała Al-Ahli 3-1, serwując kibicom elektryzujące zakończenie spotkania. To był mecz pełen zwrotów akcji, gdzie technologia VAR odegrała swoją rolę, a gospodarze w końcówce przypieczętowali zwycięstwo.
Niespodziewany zwrot akcji i kluczowe momenty
Początek meczu przyniósł szybką decyzję sędziego. Już w czwartej minucie arbiter, po konsultacji z systemem VAR, anulował rzut karny dla Al-Ahli, co wywołało sporo emocji. Chwilę później, w siódmej minucie, gra została przerwana z powodu kontuzji Trincao. Al-Ahli szybko wróciło do ofensywy, próbując zagrozić bramce Al-Khaleej. Artem Bondarenko dwukrotnie próbował zdobyć gola, raz trafiając w obronę, a innym razem posyłając piłkę nad poprzeczką po podaniu od Ivana Toneya. Po przerwie na nawodnienie, która miała miejsce w 24. minucie, Al-Khaleej zaczęło przejmować inicjatywę. Presja gospodarzy przyniosła efekt w 32. minucie, kiedy to Cuba Da Costa zagrał do Ikera Kortajareny, a ten precyzyjnym strzałem lewą nogą umieścił piłkę w dolnym prawym rogu, dając swojej drużynie prowadzenie. Al-Ahli próbowało odpowiedzieć rozproszonymi strzałami, ale pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Al-Khaleej 1-0.
Szalona końcówka i hat-trick
Po przerwie Al-Ahli wprowadziło zmiany, próbując odwrócić losy meczu. Eduard Spertsyan w 66. minucie doprowadził do wyrównania, podając do Ivana Toneya, który pewnym strzałem z prawej strony pola karnego pokonał bramkarza. Al-Ahli nie spoczęło na laurach, naciskając na zdobycie prowadzenia. Al-Khaleej jednak nie zamierzało ograniczać się do defensywy. Wprowadzenie nowych zawodników, takich jak Abdulrahman Al-Dossari i Mohammed Souan, dodało drużynie świeżości. Gra nabrała tempa, a w 85. minucie nastąpił kluczowy moment. Ramzi Solan zagrał do Juliana Domíngueza, który z bliskiej odległości przywrócił Al-Khaleej prowadzenie. W doliczonym czasie gry, w 90+2. minucie, wszystko stało się jasne. Cuba da Costa dograł do Mohammeda Souana, a ten mocnym strzałem zza pola karnego ustalił wynik na 3-1, pieczętując tym samym jedno z pierwszych zaskoczeń sezonu. Al-Khaleej udowodniło, że potrafi rywalizować z najlepszymi.


